0,00 zł 0

801 403 403

DARMOWA DOSTAWA do ponad 70 salonów Recman w całej Polsce!

Jaka powinna być idealna długość spodni od garnituru?

Długość spodni od garnituru nastręcza mężczyznom sporych problemów. Wielu panów wciąż nie wie, jaka jest właściwa, czego efekty można zauważyć zarówno na ulicach, jak i w świecie show biznesu. Tymczasem nie jest to nic trudnego! Oto kilka prostych zasad, dzięki którym odpowiednia długość spodni do garnituru nie powinna być już dla nikogo tajemnicą.

Za długie, za krótkie…

Długość spodni do garnituru to temat zawsze aktualny, ponieważ moda, a wraz z nią zasady dress code'u nieustannie się zmienia. Kurczowe trzymanie się zasad, które miały zastosowanie dwie czy trzy dekady temu, niekoniecznie musi być dobrą decyzją.

Długość spodni od garnituru zależy przede wszystkim od estetyki. Zbyt długie, marszczące się spodnie źle prezentują się na nodze. Pofałdowana harmonijka opierająca się o but to mało szykowny widok, zwłaszcza wtedy, gdy ciągnie się po ziemi i jest dodatkowo przybrudzona. Kolejną zmorą są spodnie za krótkie – poważny mężczyzna będzie w nich wyglądał karykaturalnie.

Jaka jest optymalna długość spodni od garnituru?

Najczęstszą pomyłką przy doborze długości spodni do garnituru jest uparte trzymanie się reguły, wedle której nogawka powinna kończyć się na obcasie buta. Jeżeli spodnie mierzone są bez obuwia, zamiast sięgania do obcasa obowiązuje (równie mylna) zasada sięgania do podłogi. Jest to oczywiście absurd.

Drugi stereotyp dotyczy mitycznej fałdy, która rzekomo powinna tworzyć się z przodu, nad butem. Owa fałda była niegdyś dopuszczalna, ale mówimy tutaj o czasach, gdy nosiło się o wiele szersze nogawki niż dzisiaj. Nawet wówczas fałda nie była zjawiskiem pożądanym, a raczej dopuszczalną granicą błędu. Tymczasem nie trzeba długo szukać, żeby odnaleźć mężczyzn, którzy przy dzisiejszych wąskich spodniach pozwalają sobie na jedną, dwie, a nawet więcej nieestetycznych fałd.

Obie te zasady należy zastąpić jedną i bardziej elastyczną, a mianowicie:

Długość spodni do garnituru zależy od szerokości nogawek

Najprościej rzecz ujmując: im szersza nogawka, tym spodnie powinny być dłuższe i – analogicznie – im węższa, tym krótsze. Węższe nogawki w naturalny sposób zatrzymają się wyżej. Powinny tworzyć jak najprostszą linię, aby uniknąć załamań z przodu przy bucie. Dopuszczalne są jedynie minimalne, naturalne zagięcia.

Opisane błędy wynikają najczęściej z przestarzałego toku myślenia. Dekady temu panowie nosili spodnie o znacznie szerszych nogawkach, średnio między 23 a 25 cm. Gdy szerokość wynosiła 25 cm lub więcej, nogawka rzeczywiście mogła sięgać aż do obcasa. Spodnie w naturalny sposób opierały się na przyszwie obuwia, a z przodu powstawała pojedyncza fałda. Wraz z modą na coraz węższe nogawki powyższa zasada straciła na racjonalności. Popularne nogawki szerokie na 18 cm ani nie dosięgną obcasa, ani nie zegną się w jednym miejscu. Jeśli będą za długie, na całym obwodzie powstaną nieestetyczne zmarszczenia, a nie o taki efekt chodzi. Ustalenie uniwersalnego przepisu na to, jaka długość spodni od garnituru będzie idealna, nie do końca jest możliwe. Zawsze najważniejsze pozostaną wyczucie i indywidualny komfort. Możemy jednak przyjąć, że przy nogawkach o szerokości od 15 do 17 cm spodnie powinny sięgać mniej więcej do kostki. Przy standardowej szerokości (ok. 18-20 cm) rekomendowane są spodnie dłuższe, kończące się wraz z górną krawędzią cholewki obuwia – mogą go dotykać, ale nie powinny się luźno na nim opierać.

Idealna długość garnituru

 

Najważniejsze to zachować zdrowy rozsądek

Pamiętaj, żeby nie podążać ślepo za zasadami, ale zaufać dobremu smakowi. Nie patrz na żadne sztywne przedziały – po prostu stań przed lustrem i zobacz, jak nogawka układa się w zależności od długości spodni. Jeżeli przy wyprostowanej pozycji spodnie od garnituru tworzą na kancie jednolitą linię, wszystko jest w porządku.

Nie popadaj ze skrajności w skrajność i nie bądź zbyt pedantyczny. To, że przy chodzeniu czy wykonywaniu innych ruchów nogawki będą się podciągać, jest całkowicie normalne. Widok skarpetek podczas stawiania kroków to naturalne zjawisko, które wcale nie świadczy o źle dobranej długości spodni od garnituru. O wiele większym problemem jest zakładanie zbyt wąskich spodni, które zamiast leżeć swobodnie, opinają łydki lub uda i uparcie zatrzymują się na nodze. Jest to jednak temat na osobny artykuł.

Napisz swój komentarz

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Proszę, zaloguj się lub zarejestruj